Piętrowe łóżka we wspólnych dormitoriach. Jednorazowa pościel i koce, choć te już nie wszędzie. Ktoś zawsze chrapie. Ktoś inny wstaje o piątej rano i głośno się pakuje. Drzwi szafy zatrzaskują się kilka razy przed świtem. Legendy o karaluchach i pluskwach. Tak wygląda nocleg w albergue - i właśnie o tym rzadko piszą przewodniki. A to jest część doświadczenia, nie problem do rozwiązania.
Czym jest albergue
Albergue to schronisko dla pielgrzymów. Nie hostel, nie hotel - to coś zupełnie innego, z o wiele bogatszą historią. Tradycja towarzyszenia pielgrzymom wzdłuż szlaków Camino sięga średniowiecza, kiedy miejscowi gościli wędrowców, często za darmo lub za symboliczną opłatę. Dziś można wyróżnić trzy rodzaje takich miejsc.
Donativo są prowadzone przez wolontariuszy, zwanych hospitaleros. Tutaj płacisz tyle, ile możesz, zazwyczaj dyskretnie do skarbonki. Takich miejsc jest coraz mniej. I właśnie w nich najprędzej poczujesz to, o czym mówią weterani szlaku. Gościnność bez kalkulacji, wspólny wieczór, rozmowy przy stole i posiłku przygotowanym przez hospitalero, których w hotelu nie ma. W tych miejscach pielęgnuje się tradycję i można poczuć, że w spotkaniu najważniejszy jest drugi człowiek, a nie zasobność jego portfela. Jeśli możesz, zostaw zawsze jakiś datek, nawet niewielki. Dzięki temu pomagasz utrzymać to miejsce, które będzie służyć kolejnym pielgrzymom.
Municipal to schroniska prowadzone przez lokalne samorządy. Panuje w nich stała, z góry określona opłata, zazwyczaj 8-12 EUR (w zależności od regionu). Podobnie jak w przypadku albergue donativo, nie zrobisz tu wcześniejszej rezerwacji - kto pierwszy, ten lepszy. Im bliżej Santiago, tym lepiej utrzymane i często odnowione. W odleglejszych zakątkach zdarza się szukać klucza na komisariacie policji albo w domu opiekuna takiego miejsca i to nie jest mit.
Prywatne, czyli hostele lub hoteliki. Ceny od 15 EUR wzwyż, górnej granicy nie ma. Można rezerwować z wyprzedzeniem. Zazwyczaj większy komfort (chociaż odnowione albergues municipal w Galicji stawiają poprzeczkę naprawdę wysoko!), mniejsze dormitoria lub własny pokój. Na dłuższej trasie warto zaplanować niektóre noclegi w prywatnym albergue, żeby zwyczajnie lepiej się zregenerować.
Jak wygląda nocleg w praktyce
W każdym albergue czeka dormitorium: sala z łóżkami piętrowymi, zazwyczaj kilka do kilkunastu łóżek. W prywatnych bywają pokoje dwu- lub czteroosobowe, a nawet jedynki.
W większości jest pralka i suszarka za drobną opłatą - miej przy sobie monety EUR. W każdym też powinien być zewnętrzny zlew z tarką do prania. Stara metoda, działa.
Zatyczki do uszu. To nie opcja. To konieczność. Bez nich ryzykujesz kilkanaście nieprzespanych nocy, co szybko odbije się na Twoim samopoczuciu i morale. Rozmowy z innymi pielgrzymami o uciążliwym chrapaniu minionej nocy to codzienność.
Co z brakiem miejsc
W albergue municipal i donativo nie ma rezerwacji. Liczba łóżek jest ograniczona. To może tworzyć presję, bo wielu pielgrzymów wychodzi znacznie wcześniej, idzie dużo szybciej, nerwowo spogląda na zegarek, a nie podziwia zapierających dech w piersiach widoków. Zamiast być tu i teraz - martwi się, czy zdąży przed innymi.
Jeśli boisz się, że nie dasz rady iść szybciej i dalej, a w albergue zabraknie dla Ciebie miejsca - przyjmij te obawy i nie udawaj, że ich nie ma. Nie wmawiaj też sobie, że Twoje Camino przestanie być „prawdziwe", gdy tylko zarezerwujesz nocleg. Na co dzień mamy wystarczająco dużo zmartwień, żeby dokładać sobie kolejne na siłę. Przed wyjazdem dokładnie rozplanuj trasę i zarezerwuj miejsce z wyprzedzeniem. A jeśli któregoś dnia okaże się, że w albergue municipal czy donativo są wolne miejsca i chcesz się tam zatrzymać, rezerwację bez problemu odwołasz - bardzo często bez żadnych kosztów.
Co innego, jeśli nie rezerwujesz noclegów z innych pobudek i traktujesz to jako formę pielgrzymiej ascezy i umartwienia. Tutaj też możesz być spokojny i ufać, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawsze znajdzie się jakieś rozwiązanie. A może ta jedna noc pod chmurką lub w zupełnie niespodziewanych warunkach będzie tą lekcją, której najbardziej wtedy potrzebujesz?
Jeden praktyczny wniosek
Zanim zaczniesz planować trasę, ustal swój styl i to czego akurat w danym momencie potrzebujesz. Czy wolisz elastyczność i tradycję (donativo/municipal), czy komfort i przewidywalność (prywatne). Można to łączyć. Większość doświadczonych pielgrzymów tak robi.